test mix_2
Międzywodzie to nieduża miejscowość letniskowa zazwyczaj przegrywająca z Międzyzdrojami które są częściej wybierane przez chcących atrakcji urlopowiczów. Jednak w Międzywodziu można wypocząć naprawdę z dala od wrzawy miasta w sosnowym lesie w przyjemnym pensjonacie. Wieś dysponuje strzeżoną plażą licznymi kafejkami smażalniami ryb i knajpkami. W okolicy miejscowości jest bardzo dużo dróg pieszych i rowerowych a ciekawe zlokalizowanie na Wyspie Wolin sprzyja różnorodności terenu. Międzywodzie jest znane od początku XX wieku jako osada turystyczna w związku z tym udało się jej zachować przyjemny charakter dawnej wsi wczasowej za sprawą niskiej zabudowy domków w głównej mierze drewnianych i uroczych budynków pensjonatów. Tutaj nie ma molochów wczasowych dzięki czemu można w spokoju odpocząć i nie bić się o miejsce na plażowym piasku.
Rodzaj obiektu:
Szukaj po nazwie:
Cena do:

Historia Międzywodzia


Miejscowość powstała na początku XIX w. jako osada rybacka. Stanowiła wówczas część dóbr oddalonego o 16 km na południowy wschód Kamienia Pomorskiego. Rytm życia jej mieszkańców wyznaczały połowy łososi wiosną, a śledzi jesienią. Morze szumiało tylko dla tubylców, podobnie jak tylko dla nich swoje wonie roztaczał sosnowy las na wydmach. Pod koniec stulecia, w sumie dla 59 mających tu swoje domy osób, czas płynął powoli i był regularny jak kolejne przypływy i odpływy. Przyspieszył, gdy zaczęli zjeżdżać się tutaj letnicy.

Z końcem XIX w. Międzywodzie z cichej osady rybackiej zaczęło przekształcać się w nadmorskie kąpielisko z plażą już nie tylko do obrabiania ryb, ale i do opalania się letników, z morzem nie tylko do łowienia ryb, ale i do kąpieli. Takim kurortem pozostało do dzisiaj, tyle że ma lepiej rozwiniętą bazę noclegową i gastronomiczną, a od 1974 r. funkcjonuje także jako ośrodek leczniczy, w którym z pomocą występującej tu solanki bromkowo-jodkowo-żelazistej leczy się choroby reumatyczne.

Od maja do września tutejsze ośrodki wypoczynkowe, hotele, pensjonaty i prywatne kwatery oraz kilkanaście punktów gastronomicznych, wypełniają goście łaknący wszystkiego co kojarzy im się z morzem: gorącej plaży, szumu fal, zapachu sosny, smaku świeżo złowionej, smażonej ryby, królewskich zachodów słońca, krzyku mew, szalonej miłości… Oferta turystyczna wciąż jest poszerzana, a to o dyskotekę, a to o wypożyczalnię jakiegoś sprzętu sportowego, świadczy, że czasy się zmieniły, że samo morze, niewielu już nie wystarczy…

Tekst: Sandra Nejranowska-Białka

    Komentarze
    Imię i nazwisko / nick:


    Wanda Sołtysiak : Na turnusie rehabilitacyjnym w RELAKSIE było pięknie!
    dodano 27 marca 2011 o godz.:16:06
    7953